W drodze ze smakiem

"Raz zobaczyć jakąś rzecz znaczy więcej, niż sto razy o niej słyszeć." Epiktet z Hierapolis

W drodze ze smakiem

Albańska stolica – Tirana – kolorowe wieżowce, mercedesy i bunkry

Do Albanii wjechaliśmy z Macedonii, granicą nad jeziorem Ochrydzkim. Czytałam wcześniej o upodobaniu Albańczyków do mercedesów, dlatego na granicy z uśmiechem patrzyłam na sznur tych aut. Stała wśród nich bardzo charakterystyczna żółta taksówka. Po przejechaniu kilku kilometrów, taksówkarz zatrzymał się na jakiejś prowizorycznej myjce samochodowej z jednym szlauchem. Ale to był dopiero początek, po drodze mijaliśmy mnóstwo takich miejsc, gdzie dbano o swoje czasem bardzo wiekowe mercedesy. I tu muszę przyznać, że mieliśmy chyba najbardziej brudny samochód w okolicach 😉 No ale to nie auto spod znaku gwiazdy, więc się nie liczy 😉

Drogi w Albanii
drogi
Albania bunkry
bunkry

Jednak nie wszystko jest takie piękne. Może i Albańczycy dbają o auta, ale za to na drodze śmiecą na potęgę. Śmieci wyrzucają z jadących samochodów, kilkukrotnie trafił w nas jakiś papierek. Niemniej jednak droga, kiedy nie zasłaniały jej latające śmieci, była bardzo malownicza. Oprócz gór czy rzek mijaliśmy także sporą ilość schronów, pozostałości po obsesyjnej władzy komunistycznego dyktatora Hodży.

Tirana

Na początek odniosę się do informacji, przez które prawie nie pojechaliśmy do Tirany, straszących o chaosie i niebezpieczeństwach na drogach tego miasta. W Tiranie samochodem wcale źle się nie jeździ. Kultura na pewno jest inna niż na zachodzie Europy, ale bez przesady. Do świateł w większości kierowcy się stosują, wymuszają pierwszeństwo na potęgę, ale wystarczy mieć oczy dookoła głowy i zerowe zaufanie do innych użytkowników dróg. My daliśmy radę i to bez większych nerwów. Ale to tak na marginesie 😉

Tirana, stolica Albanii położona jest wśród gór. Na szczęście nasz hotel nie był położony na wzniesieniu i mogliśmy zwiedzać miasto tak jak lubimy najbardziej, czyli na piechotę. Naszą uwagę na początku zwróciły dwie rzeczy – koło hotelu, w którym nocowaliśmy znajdowały się prywatne szkoły, a przy nich zawsze stali ochroniarze. Później ochroniarzy widzieliśmy przy wielu budynkach i to niekoniecznie rządowych. Mieszkańcy Tirany mają także słabość do Stanów Zjednoczonych – w wielu miejscach widać flagi USA.

Albania nauka jazdy
auto szkoła
Albania Tirana antykwariat
antykwariat

Wiedzieliśmy, że tak samo jak w czasie całego naszego Road Tripu nie mamy dużo czasu, aby zobaczyć zbyt wiele. Jednak chcieliśmy zobaczyć jak najwięcej i znaleźliśmy na to najlepszy sposób. Wjechaliśmy w centrum miasta windą na sam szczyt Sky Tower, gdzie znajduje się bar z obrotową podłogą. W godzinę podłoga robi obrót o około 360 stopni, w tym czasie można podziwiać z góry całe miasto i konsumować zimne piwko. Jak się ma tak niewiele czasu jak my, naprawdę warto się tam wybrać i podziwiać kolorową zabudowę Tirany. A jest kolorowo i ciągle trwa budowa… W swojej wędrówce mijaliśmy słynną Piramidę, pamiątkę po komunistycznych rządach Hodży, którą zaprojektowała jego córka. Obecnie Piramida straszy brzydkim graffiti, ale mieszkańcy nie pozwolili jej zburzyć, ponieważ jej obecność wpisała się już w krajobraz miasta.

Albania Tirana Sky Tower
Tirana z okna Sky Tower
Albania Tirana Sky Tower
Tirana z okna Sky Tower
Albania Tirana Sky Tower
Tirana z okna Sky Tower
Albania Tirana Piramida
Piramida

Głównym placem miasta jest plac Skanderbega, gdzie znajduje się pomnik tego narodowego bohatera, a także Narodowe Muzeum Historyczne z charakterystyczną ogromną mozaiką. Po zmroku to miejsce zaczyna tętnić życiem. Z naszych obserwacji wynika, że to jedno z miejsc, w których umawiają się młodzi mieszkańcy miasta. Wieczorne i nocne życie kwitnie w całym centrum. Bary i restauracje pękają w szwach, my także próbowaliśmy znaleźć miejsce, w którym jedzą miejscowi. I znaleźliśmy – oczywiście trafiliśmy na grilla 😉 Tym razem jednak były szaszłyki, kiełbaski i pyszna kolorowa sałatka. Wracając Janek nie odpuścił jeszcze kebaba, no bo jak już fast food, to na całego 😉 Co było charakterystyczne – podstawowa wersja jest z frytkami i wielką łychą śmietany. Co kto lubi…

Tirana Albania pomnik Skanderbega
pomnik Skanderbega
Albania Tirana Muzeum Historyczne
Narodowe Muzeum Historyczne
Tirana Albania plac Skanderbega
plac Skanderbega
Tirana Albania grill
albański grill
Tirana Albania kebab
albański kebab

Tirana sama w sobie nie zachwyca jak Rzym czy Paryż. Na pewno warto ją odwiedzić, jeżeli interesuje nas komunistyczna przeszłość kraju. Można np. zwiedzać bunkry, których część w Tiranie jest zagospodarowana. My nie wyjeżdżaliśmy zawiedzeni, poznaliśmy i zobaczyliśmy trochę historii kraju, której nie można w takiej ilości znaleźć w nadmorskich kurortach Albanii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.